piątek, 8 listopada 2019

BIAŁOSTOCZEK

Zanim powstało osiedle

Osiedle Białostoczek założono w miejscu wsi, datowanej już od XVI wieku. Nieco problemów do dziś sprawia jej nazwa. W XVII wieku miał to być Biały Stok. W XVIII wieku pojawia się na mapach już Biały Stoczek, który ewoluował w Białystoczek, a następnie w Białostoczek. Autorzy „Gminnego programu Opieki nad Zabytkami” podają:
- Wieś mogła powstać w czasach Piotra Wiesiołowskiego starszego, po 1547 roku, w ramach zagospodarowania puszczy Białystok. W drugiej połowie XVIII wieku Białostoczek wchodził w skład folwarku wysokostockiego należącego do Jana Klemensa Branickiego. Była to wówczas duża wieś z 47 gospodarstwami i karczmą. U schyłku XVIII wieku Białostoczek miał formę ulicówki, a jej układ zabudowy był charakterystyczny dla wsi założonych lub uregulowanych w ramach pomiary włócznej. Pod koniec XIX wieku i na przełomie XIX i XX wieku wieś leżała w powiecie białostockim z 857 dziesięcinami gruntów (ok. 936,3 ha) – podają autorzy opracowania.
Alina Sztachelska-Kokoczka rozwija opis wsi Białystoczek z czasów Branickich:
- (...) liczył 47 gospodarstw na 45 ćwierciach osiadłych i 21 pustych. Wieś odrabiała 48 dni męskich i 42 kobiece pańszczyzny. Z ćwierci pustych zaś płaciła czynsz w wysokości 139 zł 26 groszy rocznie. Oddawała żyto i owies oraz znaczne ilości drobiu – kur, gęsi i kapłonów, a także 17 kop jaj. Musiała też zbierać ponad 18 kop grzybów. Naprawiała aż 200 przęseł parkanu zwierzyńca (...).
Białostoczek widać na planach miasta począwszy od tych z czasów Jana Klemensa Branickiego. Jest zaznaczony już na „Plan du chateauet de la ville de Bialystok” z około 1771 roku. Jako „Bialystoczek” jest obecny na mapie Nowych Prus Wschodnich z 1808 roku, a także carskim wojskowym planie Białegostoku z 1886 roku. W składzie Białegostoku Białostoczek znalazł się dopiero 10 maja 1919 roku. Na planie Białegostoku z lat 30. XX wieku, ale też z 1996 roku, w miejscu dzisiejszego osiedla jest zaledwie kilka ulic: Białostoczek, Zagumienna, Kozłowa, Radzymińska, Suwalska, Sitarska, Bielska, Hajnowska oraz Sokólska. Ta ostatnia ma jednak zgoła odmienny przebieg. Od alei Tysiąclecia Państwa Polskiego do Zagumiennej pokrywa się z ulicą nam współczesną, później jednak odbija na południe i kończy się w miejscu dzisiejszego ronda księdza Zbigniewa Krupskiego. Na planie z 1966 roku zaznaczone są też dwie kolonie: Białostoczek I oraz Białostoczek II leżące na północ od skrzyżowania alei Tysiąclecia Państwa Polskiego i ulicy Sokólskiej.
Reliktem dawnej wsi Białostoczek jest dzisiejsza ulica Białostoczek. Biegnie śladem wiejskiej drogi prowadzącej z Białegostoku w stronę leśniczówki na granicy Lasu Wesołowskiego i Lasu Pietrasze. Z kolei ulica Zagumienna wytyczona została w miejscu drogi za poszczególnymi gumnami (gospodarstwami).
Historyczne są dwie linie kolejowe, wydzielające Białostoczek ze struktury Białegostoku. Od południa osiedle ogranicza uruchomiony w 1886 roku szlak z Białegostoku do Baranowicz – przez Waliły i Wołkowysk. Z kolei od północnego zachodu jest to linia kolei warszawsko-petersburskiej, którą pierwszy pociąg pojechał w 1862 roku.
Relikty starej zabudowy przetrwały w zachodniej części osiedla. Przy ulicach Bielskiej, Oleckiej czy Suwalskiej zachowały się pojedyncze domy zbudowane jeszcze w latach międzywojennych. Innymi reliktami wiejskiej przeszłości osiedla są przydrożne krzyże, rozlokowane wzdłuż ulicy Białostoczek.

KLIKNIJ, BY ZACZĄĆ WIRTUALNE ZWIEDZANIE OSIEDLA 

 

Początki osiedla

W 1973 roku Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa ogłosiła konkurs na projekt urbanistyczny osiedla pomiędzy aleją 1000-lecia Państwa Polskiego, torami do Kuźnicy Białostockiej i ulicą Sitarską. Do dalszych prac wybrano projekt wykonany przez „Inwestprojekt” w Poznaniu przez zespół A. Łuczkowski (główny projektant), M. Weigt (projektant) i N. Lewandowski (kierownik pracowni).
- Projekt obejmuje zagospodarowania obszaru o powierzchni prawie 106 hektarów, z czego pod zabudowę pójdzie 60,5 ha. Na osiedlu przewiduje się wybudowanie 4272 mieszkań, w których znajdzie locum prawie 16 tysięcy osób. Mieszkania będą różnej wielkości – od M2 do M6. Jedynym inwestorem tego przedsięwzięcia będzie Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa, zaś wykonawcą prawdopodobnie Białostockie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego – podawała w 1974 roku „Gazeta Białostocka”.
Już wtedy wiadomo było, że budowa osiedla wiąże się z wyburzeniami.
- Na terenie, gdzie stanąć ma przyszłe osiedle znajduje się 300 domków jednorodzinnych i gospodarstw. Ponad 75 proc. z nich jest zbudowana z drewna, a ich stan eksperci ocenili jako zły lub bardzo zły.
Zakładano, że burzenie starego Białostoczku zacznie się w 1976 roku. Trwało sukcesywnie, wraz z postępami na placu budowy. Jeszcze w 1978 roku można było znaleźć w prasie ogłoszenie, że Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa szuka chętnych na kupno przeznaczonych pod rozbiórkę domów znajdujących się np. przy ulicach Białostoczek 43, Białostoczek 61 i 61/1 oraz Kozłowej 22.
- Równocześnie z pracami budowlanymi przy wznoszeniu bloków mieszkalnych będzie realizowane budownictwo usługowe: dwa żłobki po 75 miejsc, 5 przedszkoli każde dla 120 dzieci oraz dwie szkoły podstawowe, pawilony handlowe i usługowe, poczta, apteka, przychodnia lekarska, pracownie plastyczne, punkty opieki nad dziećmi oraz zakłady gastronomiczne. Zaplanowana jest też budowa 4-kondygnacyjnych garaży dla 900 samochodów – pisała dalej „Białostocka”.
Budowa miała ruszyć w 1976 roku. Faktycznie pierwsze bloki zaczęto stawiać na początku roku 1977. Akt erekcyjny osiedla wmurowano w lutym tego roku.

Architektura

Projektanci z poznańskiego „Inwestprojektu” bazowali na systemie OWT. Założyli, że bloki będą miały zróżnicowaną wysokość – od trzech do jedenastu kondygnacji. Wszystkie mieszkania miały mieć balkony. Całość podzielili na „kolonie” oddzielone od siebie terenami zielonymi i placami zabaw. Bloki odsunęli też – o 70 metrów – od torów kolejowych. Dzięki temu Białostoczek miał unikać błędów z innych osiedli, gdzie bloki skoszarowano.
Ale projekty poszczególnych bloków powstawały już w Białymstoku, w naszym Inwestprojekcie. Głównym kreatorem osiedla został architekt Józef Matwiejuk. Założono, że na obrzeżach pojawi się zabudowa niska, jednorodzinna i szeregowa. Dalej pojawią się bloki 3- i 5-kondygnacyjne. Dominantę stanowić mają 11-kondygnacyjne wieżowce w centrum osiedla.
- Piętrzenie się zabudowy zaproponowane pierwszy raz w rozwiązaniach białostockich osiedli powinno dać ciekawy efekt przestrzenny i wyróżniać to osiedle od innych. Oby to się w realizacji udało. Bo, niestety, wszystkie dotychczasowe białostockie (i nie tylko białostockie) osiedla wznoszone z tych samych elementów OWT i z ustawionymi „pod jeden strychulec” budynkami niczym się nie różnią – pisał w 1977 roku na łamach „Współczesnej” Henryk Wilk.
Józef Matwiejuk wyjaśniał z kolei:
- Jednym z podstawowych założeń jest zbudowanie osiedla w trzech zamkniętych w pewnym sensie zespołach zamieszkałych po 3 tysiące osób w każdym. W takich układach można uwzględnić zarówno potrzeby jak i wygodę zamieszkałej ludności. W mniejszych skupiskach łatwiej nawiązywane są kontakty międzyludzkie, lepiej układa się współżycie, rodzą się inicjatywy w ramach samorządowej działalności.

Budowa? Czas start

W marcu 1977 roku na łamach „Gazety Współczesnej” ukazał się obszerny materiał autorstwa Henryka Wilka, gdzie szczegółowo opisano założenia osiedla. Zaczęto inaczej niż zazwyczaj. Nie od bloków.
- Realizację osiedla postanowiono rozpocząć od budowy stałej nawierzchni przyszłych ulic i dróg dojazdowych oraz od kompleksowego uzbrojenia technicznego osiedla. Uniknie się w ten sposób uciążliwych dla przyszłych mieszkańców „wykopków”.
Budowę podzielono na dwa etapy. Pierwszy miał być realizowany w latach 1977-78. W ramach jego założono budowę 905 mieszkań w 5-kondygnacyjnych blokach, a także budowę 30 domów jednorodzinnych. Do tego przedszkole i pawilony usługowe. Drugi etap zaplanowany na lata 1978-80 to 2784 mieszkania wykonane już nie w technologii OWT-67, ale OWT-75, a także pawilony, przychodnia, poczta, centrala telefoniczna, dwa żłobki i dwa przedszkola. W planach był też dzielnicowy dom kultury, zespół rekreacyjno-sportowy, pływalnie – kryta i otwarta – oraz osiedlowy  park wypoczynkowy.
Pierwsze budynki powstają przy ulicy Kozłowej. Najstarszy kwartał osiedla znajduje się między ulicami Kozłową i Białostoczek (bloki Białostoczek 3,5,7,9 oraz Kozłowa 26, 30, 32, 34, 36). W grudniu 1977 roku zapowiadano, że pierwsze cztery bloki są już na finiszu.

Pierwsze urodziny. I pierwsze problemy

- Równo rok temu odbyła się uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego pod budowę dużego osiedla mieszkaniowego – Białostoczek. Dziś, w budynku numer 10 (to blok przy Kozłowej 34), w którego fundamentach znajduje się ów akt, mieszkają już lokatorzy. Mieszkają też w trzech następnych budynkach szybko wznoszonego osiedla – pisał R. Klimaszewski w marcu 1978 roku w swym tekście „Osiedle bez monotonii”.
W chwili, gdy redaktor Klimaszewski oglądał osiedle, prace budowlane trwały na dwunastu kolejnych obiektach. Inżynier Lech Januszko z Białostockiego Kombinatu Budowlanego zapewniał, że do końca roku wszystkie zostaną przekazane do użytku. Cztery ostatnie z pierwszego etapu budowy osiedla zostawały na rok 1979. Równolegle ekipy budowlane miały zaczynać drugi etap tworzenia osiedla.
W 1978 roku, kiedy osiedle zaczęło się rozrastać, pojawiły się pierwsze problemy.
- Jak zwykle zaplecze handlowe ciągnie się w dalekim ogonie za budownictwem mieszkaniowym. W starej dzielnicy był jeden sklep. O ile dla kilkudziesięciu jednorodzinnych domków wystarczał, to w tej chwili jego istnienie absolutnie nie rozwiązuje sytuacji. Rano, kiedy mieszkańcy okolicznych bloków przychodzą po zakupy, kolejka sięga aż na ulicę. Nie mówiąc już o zaopatrzeniu, które pozostawia wiele do życzenia. Brak masła, nieświeży biały ser, śmietana w postaci mleka – wyliczała „Współczesna”.
A na dokładkę odwieczny problem, jakim na każdym nowym osiedlu było otoczenie bloków.
- Pół biedy w słoneczny dzień. Wystarczy jednak choć przelotny deszcz, aby cała okolica zamieniła się w prawdziwe bagno. Dobrnięcie do któregokolwiek budynku jest nie lada wyczynem. Przy odrobinie wyrobienia sportowego można przeskakiwać po wystających z błota pozostawionych elementach budowlanych. Zapewne w tym celu je zostawiono. Bo jak inaczej tłumaczyć walające się bezpańsko krawężniki, z których część już nawet została zakopana. Pewnie łatwiej przysypać, niż przenieść w inne miejsce – czytamy dalej.
To samo powtarzało się w roku 1980. Gazeta pisała wręcz: - Obecnie najgorsza sytuacja panuje na Białostoczku, gdzie aby przejść ulicami: Sokólską, Zagumienną, Radzymińską czy Białostoczek – trzeba wykazać się nie lada zręcznością, trzeba też wcześniej przyodziać odpowiedni ubiór przeciwbłotny.

Wizja. Piękna wizja

Już w 1979 roku wypominano, że na białostockich osiedla brakuje terenów zielonych.
- Dlaczego nie mamy osiągnąć stanu Łodzi, którą stać na piękne, osiedlowe parki czy Wrocławia, gdzie tereny zielone na osiedlach biją na głowę zieleń komunalną? U nas jest na razie odwrotnie. Mamy tereny zielone, statystycznie nie jest najgorzej. Ale z „Piasta” czy „Białegostoczku” trzeba gonić niemal przez pół miasta, żeby przy niedzieli powiedzieć własnym latoroślom „Popatrz synku, to jest park, a to, co rośnie tam dalej, to krzaki na zieleńcu” – szydzono na łamach „Współczesnej”.
W 1981 roku zaczęto roztaczać wizje dotyczące osiedlowych terenów rekreacyjnych. Wspominali o nich już projektanci. Jednak nie udało się zrealizować ani pływalni pod dachem, ani pływalni otwartej. Również tereny wzdłuż rzeki Białej nie doczekały zagospodarowania. Choć temat wracał jak bumerang. Np. w roku 1983.
- Plany zagospodarowania osiedla przewidują urządzenie nad Białką terenów rekreacyjnych nie tylko dla mieszkańców Białostoczku. W przyszłości korzystać z niego mieli także goście z innych dzielnic miasta.
W 1984 roku narzekano, że obok bloków nie ma placów zabaw.
- Zamiast placów zabaw powstawały tam, gdzie właściwie nie powinny ogródki przydomowe o zaskakujących rozmiarach i więziennych płotach. Lokatorzy opasywali nimi bloki, rzucając się na każdy skrawek gruntu. Tak jest przy Sokólskiej, Radzymińskiej. Poszerzyli swoje działki również właściciele domków jednorodzinnych przy ul. Buskiej. Tam, gdzie została resztka miejsca na zrobienie czegoś dla dzieci, zasiano trawę i zabroniono wszelkich zabaw. Tak było najprościej i najłatwiej. Chłopcy grają więc w piłkę na parkingach. Maluchy rozbijają kolana na betonie i asfalcie. (...) Na całym osiedlu jest kilka huśtawek, zjeżdżalni i piaskownic. Na jedną przypada kilkuset maluchów – oto obraz osiedla dla najmłodszych.
Taka była osiedlowa rzeczywistość…

A tu damy sklep

W 1983 roku plany związane z osiedlem zweryfikowało życie. Zamiast rozmachu, miało nastąpić dogęszczenie. A wszystko przez fakt skurczenia się terenów uzbrojonych na terenie miasta. Pozmieniały się też miejsca planowanych pierwotnie inwestycji. Trochę jak w filmie „Poszukiwany? Poszukiwana?”
- W przyszłym roku ruszyć ma budowa nowej szkoły podstawowej przy ulicy Zagumiennej, zaniechano więc rozbudowy istniejącej przy ul. Radzymińskiej SP nr 26. Przedszkole, które miano wznosić przy Zagumiennej, stanie ostatecznie przy ul. Sokólskiej – w IV kwartale br. rozpoczną się tam prace budowlane. Na miejscu poprzednio planowanej lokalizacji powstaną trzy nieduże bloki mieszkalne. Żłobek, który pierwotnie miał stanąć w połowie ulicy Radzymińskiej zostanie przeniesiony bliżej rzeki Białej, na jego miejscu powstaną przychodnia z apteką (...) Naprzeciw Szkoły Podstawowej nr 26 przy ul. Radzymińskiej wyrośnie niewielki blok mieszkalny. W br. rozpoczną się prace budowlane przy pawilonie spożywczym na skrzyżowaniu Gołdapskiej i Radzymińskiej, trwa już krzątanina budowlanych wokół przyszłego obiektu z artykułami typu „wszystko dla domu” przy ul. Radzymińskiej (niedaleko Białej). Gdy „dopięte” zostaną rozmowy między kontrahentami (m.in. Centrala Rybna, PGO Ignatki i WSS) – ruszą prace przy wznoszeniu obiektu w trójkącie ulic Radzymińska-Białostoczek-Zagumienna, gdzie znajdą się sklepy i gastronomia. Nie będzie również - planowanych początkowo - domków jednorodzinnych przy ul. Białostoczek, w pobliżu torów kolejowych. Ich miejsce zajmą bloki mieszkalne – tak tę swoistą wielką improwizację urbanistyczną opisywano na łamach „Współczesnej”.
Nikt nie potrafił precyzyjnie określić terminów.
- Budowlani w rozmowie z inwestorem dyktują teraz warunki z pozycji siły. Nierzadkie mogą być argumenty typu: „Wy tu nie wydziwiajcie! Jeśli chcecie – możemy wam postawić kilkanaście mieszkań za trzy lata. I jeszcze przedszkole. Nie odpowiada? To fora ze dwora, szukajcie sobie innego do roboty!”. Faktem jest również, że budowlani wolą stawiać bloki „pod sztancę”, bo wtedy liczy im się wykonanie robocizny ilościowo, „na wagę”, łatwiej o premie i statystyka w porządku – opisywano zachowanie budowlańców.

Sakralny Białostoczek

Zmiany w układzie osiedla nastąpiły też przy okazji budowy przy ulicy Radzymińskiej kościoła. Już w sierpniu 1982 roku do Urzędu Miejskiego wpłynęło pismo z prośbą o pozwolenie na budowę nowej świątyni. Wnioskowała o to parafia św. Rodziny z ulicy Poleskiej. Odpowiedź – pozytywna - przyszła po kilku miesiącach, w grudniu tego samego roku. Miało to miejsce po wcześniejszych, nieudanych próbach uzyskania przez księdza Zbigniewa Krupskiego zgody na budowę świątyni przy ulicy Poleskiej.
W 1983 roku, w konkursie, wyłoniono projekt kościoła. Najciekawszą zdaniem komisji - w której zasiedli m.in. ks. Jan Nieciecki, ks. Zbigniew Krupski, ks. Stefan Girstun, Michał Bałasz, Józef Matwiejuk, Henryk Toczydłowski czy Jan Citko – bryłę zaproponowali architekci Andrzej Nowakowski i Janusz Pawłowski
- W skład zespołu sakralnego miała wejść świątynia i budynki towarzyszące pod warunkiem, że obiekty będą tworzyły jedną całość pod względem kompozycji przestrzennej. Świątynię założono na rzucie wachlarzowym, w którym wydzielono koliste prezbiterium. Rozłożystą bryłę akcentuje usytuowana nad prezbiterium ażurowa wieża. Ciekawym rozwiązaniem architektonicznym jest zogniskowane na prezbiterium łamane, kryształowe sklepienie oraz wykonane ze szkła ołtarze. Oprócz zespołu sakralnego zaprojektowany został plac przed kościołem w kierunku rzeki Białej – czytamy na stronie Archidiecezji Białostockiej.
Pozwolenie na budowę świątyni parafia św. Rodziny otrzymała 17 maja 1984 roku. Odrębną parafię na Białostoczku – parafię Miłosierdzia Bożego - wydzielono dopiero 24 czerwca 1990 roku. Pierwszym proboszczem został budowniczy kościoła ks. Zbigniew Krupski. Dwa lata wcześniej, w 1988 roku, w krypcie w kościele dolnym umieszczono szczątki księdza Michała Sopoćki.
- Był duszpasterzem parafialnym, katechetą, organizatorem szkolnictwa, pedagogiem, wykładowcą na Uniwersytecie i w Seminarium, ojcem duchownym, spowiednikiem alumnów, księży i sióstr zakonnych, kapelanem wojskowym, działaczem trzeźwościowym, budowniczym kościołów. W jego bogatym w wieloraką działalność życiu dominujący i najpiękniejszy rys pozostawiła służba idei Miłosierdzia Bożego. Jemu to bez wątpienia przysługuje obok św. Faustyny Kowalskiej zaszczytny tytuł Apostoła Miłosierdzia Bożego. Jako jej spowiednik i kierownik duchowy z czasów wileńskich, zainspirowany jej objawieniami, oddał się całkowicie szerzeniu prawdy i kultu Miłosierdzia Bożego. Opublikował szereg dzieł o Miłosierdziu Bożym, zabiegał o ustanowienie święta, przyczynił się do namalowania pierwszego obrazu Jezusa Najmiłosierniejszego Zbawiciela, współtworzył Zgromadzenie Zakonne Sióstr Jezusa Miłosiernego – pisze o księdzu Sopoćce biskup Henryk Ciereszko.
W roku 1993 w kościele dolnym umieszczono też relikwie siostry Faustyny Kowalskiej. Obecnie znajdują się w kościele górnym, wyświeconym w 2007 roku. W 2008 roku na Białostoczku miała miejsce uroczystość beatyfikacyjna księdza Sopoćki, który został błogosławionym Kościoła katolickiego.
Co ciekawe, na Białostoczku nie powstała parafia prawosławna. Dziś na osiedlu zamieszkuje niewielka grupa wyznawców islamu. Są to uchodźcy z Czeczenii, którzy przebywają w ośrodku przy ul. Bitwy Białostockiej.

Komunikacja na piątkę. Na papierze

Białostoczek miał być osiedlem dobrze skomunikowanym. Dobre wieści do mieszkańców dotarły w roku 1984.
- Liczący już kilkanaście tysięcy mieszkańców Białostoczek został tak zaplanowany, że dotychczas nie udało się „wcisnąć” bezpośrednio na osiedle ani jednej linii komunikacji miejskiej. Dzięki temu mieszkańcy muszą do najbliższych przystanków przy ul. 1000-lecia PP biegać po kilkadziesiąt a nawet kilkaset metrów. Zrozumiałe, że życia to nie ułatwia. Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa zdołała jednak pomyślnie sfinalizować rozmowy z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym i wspólnie zdecydowali, że w osiedlu będzie komunikacja miejska. Przystanek linii „15” i „17” zostanie umieszczony przy ulicy Zagumiennej, a autobusy MPK kursować będą tamtędy, jadąc z Szosy Północno-Obwodowej – dobrą wiadomość przyniosła we wrześniu 1983 roku „Współczesna”.
Czy aby na pewno dobrą? Akapit dalej można przeczytać, że zanim to nastąpi trzeba zbudować zatokę i poszerzyć wyjazd z Zagumiennej w Radzymińską. Dużo miało zależeć też od ekipy elektryków. W miejscu planowanej zatoki stały bowiem dwa słupy.
W tym samym 1983 roku pojawiła się też koncepcja budowy w Białymstoku dwóch linii tramwajowych. Miałby to być drugi, dopełniający ofertę środek komunikacji miejskiej. Pierwsza z linii w planach miałaby połączyć Fasty, Słoneczny Stok i Wysoki Stoczek z osiedlem Piasta i rejonem ulicy 27 Lipca. Białostoczek z kolei znalazł się na linii dwa. Plan był taki, że pobiegnie z Bażantarni przez rejon dworców PKS i PKP na Białostoczek i Wygodę.

Dzielnica przemysłu

Wraz z osiedlem, przy Szosie Północno-Obwodowej powstawały też kolejne zakłady przemysłowe. Z okien wielu bloków przy ulicach Białostoczek, Radzymińskiej czy Sokólskiej widoczny jest doskonale zespół Elektrociepłowni II, położonej po zachodniej stronie obwodówki. Obok zlokalizowana została Fabryka Mebli. Po wschodniej stronie szosy miejsce znalazły – kolejno – hale Fabryki Przyrządów i Uchwytów zwanej popularnie „Uchwyty”, produkującej m.in. telewizory firmy „Biazet”, a także Fabryki Dywanów „Agnella”. W latach 70. XX wieku planowano, że miejsce może znaleźć tu także „Biruna” albo zakłady „im. Sierżana”
W nowej rzeczywistości hale Biazetu zamieniono na Centrum Handlowe „Kwadrat”. Ze snutych już w XXI wieku  planów, by powstało tu nowe, duże zaplecze handlowe ze sklepami branży spożywczej, przemysłowej i budowlanej nic jednak nie wyszło. Część hal zburzono, część stoi pusta. Nad całością góruje biurowiec „Biazetu” z powierzchniami do wynajęcia. Hale i biurowiec „Uchwytów” zostały wyburzone w ostatnich latach. Działkami powoli zaczynają interesować się... deweloperzy.
Do dziś funkcjonuje za to Fabryka Dywanów „Agnella”, której wyroby są cenione na całym świecie. Również w Fabryce Mebli wciąż odbywa się produkcja. Jednak dziś ulica Władysława Andersa – bo tak nazwano fragment Szosy Północno-Obwodowej na wysokości osiedla Białostoczek – znana jest głównie za sprawą giełdy rolno-spożywczej, zlokalizowanej pomiędzy zakładami przemysłowymi. Na początku 2016 roku, na działkach za giełdą, do użytku oddano spalarnię odpadów.

Plany a realia

Mieszkańców osiedla Białostoczek podzielić można na dwie grupy. Pierwsza to mieszkańcy i potomkowie mieszkańców dawnej wsi, która przetrwała do lat 70. XX wieku. Druga – ludność napływowa, zatrudniana w pobliskich zakładach – „Biazet”, „Agnella”, Białostockie Zakłady Graficzne i Fabryka Mebli.
Pierwotnego pomysłu architektów z „Inwestprojektu” nie udało się zrealizować w całości. Nie powstało np. centrum osiedlowe w rejonie skrzyżowania ulic Radzymińskiej i Białostoczek. Również tereny nadrzeczne nie zostały zagospodarowane. Na przełomie XX i XXI wieku mieszkaniówka wielorodzinna przelała się na drugą stronę alei Tysiąclecia Państwa Polskiego. Pierwsze były tzw. kolorowe bloki w sąsiedztwie technikum elektrycznego, na terenie dawnej tzw. Kolonii Białostoczek I. Następnie bloki w chaotyczny sposób „wdarły” się w zabudowę magazynową i przemysłową w rejonie ulicy Bitwy Białostockiej (do niedawna ulica 1. Armii Wojska Polskiego). Osiedle w rejonie ulicy Kombatantów z kolei powstało w oparciu o PRL-owski hotel robotniczy.
Co wyszło z planów terenów zielonych? Do dziś wzdłuż rzeki Białej istnieje jedynie niewielki fragment uporządkowanych zieleńców. Powstały w... 2008 roku w sąsiedztwie osiedlowej świątyni. Okazją do tego była odbywająca się w sanktuarium Miłosierdzia Bożego uroczystość beatyfikacji księdza Michała Sopoćki. Dalszy ciąg terenów zielonych wzdłuż rzeki Białej, uregulowanej w 1966 roku – od ulicy Radzymińskiej na północ – pozostaje nieruszony.
Można przewidywać, że Białostoczek będzie wciąż rozwijał się w rejonie ulic Kombatantów i Bitwy Białostockiej. prędzej czy później zakłady przemysłowe i hale magazynowe będą ustępowały miejsca kolejnym blokom mieszkalnym. Jedynym pytaniem pozostaje to, jak deweloperzy zamierzają rozwiązać problem hałasu z trasy Generalskiej. Z drugiej strony – skoro postawili już jeden blok tuż przy trasie, czy w ogóle zaprzątają sobie tym głowę?
 
ZREALIZOWANE W RAMACH STYPENDIUM  ARTYSTYCZNEGO PREZYDENTA MIASTA BIAŁEGOSTOKU
Za uzupełnienia dziękuję Teresie Bejnarowicz-Kowiazo, mieszkańcom domu przy ul. Bielskiej 2, Stanisławowi Hołubowskiemu oraz pracownikom administracji osiedla Białostoczek.

WAŻNIEJSZA BIBLIOGRAFIA

* (a) „XXX Sesja MRN w Białymstoku. Tramwaje – w sferze koncepcji” Gazeta Współczesna 297 (10073) z 22 grudnia 1983
* (a) „Meldunek z BZPW im. Sierżana: Damy 41 tys. metrów tkanin ponad plan” Gazeta Współczesma 44 (7547) z 21-22-23 lutego 1975
* (ADEK) „Dzień otwarty w ośrodku dla cudzoziemców w Białymstoku” https://poranny.pl/dzien-otwarty-w-osrodku-dla-cudzoziemcow-w-bialymstoku/ar/12131668 (dostęp 3.11.2019)
* (akr) „Ciepło dla Białegostoku” Gazeta Współczesna 221 (7724) z 8 października 1975
* (akr) „Rośnie Fabryka Mebli” Gazeta Białostocka 113 (7616) z 19 maja 1975o 1975
* (akr) „Rośnie Osiedle >Białostoczek<” Gazeta Współczesna 288 (8379) z 20 grudnia 1977
* (ars) „>Białostoczek< tonie w błocie” Gazeta Współczesna 82 (9058) z 11 kwietnia 1980
* „Białostocki szlak pielgrzymkowo-turystyczny >Śladami błogosławionego księdza Michała Sopoćki<” Urząd Miejski, Białystok (mapa kieszonkowa bez daty wydania)
* (BM) „Na osiedlu Białostoczek jest już poczta” Gazeta Współczesna 170 (8854) z 31 lipca 1979
* Burel Edward „60 lat Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej” Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa, Białystok 2007
* (CAF) „Witraże i stare mozaiki” Gazeta Białostocka 288 (7441) 26 października 1974
* Ciereszko Henryk bp „Błogosławiony ksiądz Michał Sopoćko” http://www.sopocko.pl/zyciorys (dostęp 3.11.2019)
* Dobroński Adam „Białystok. Historia miasta” Zarząd Miasta Białegostoku, Białystok 2001
* Fiedorowicz Tomasz, Kietliński Marek, Maciejczuk Jarosław „Białostockie ulice i ich patroni” Archiwum Państwowe, Białystok 2018
* Frankowska Agnieszka „Nazewnictwo dzielnic i osiedli Białegostoku” http://pbc.biaman.pl/Content/24141/Agnieszka%20Marta%20Frankowska.pdf  (dostęp 3.11.2019)
* Gajek Stanisław „Nowa drukarnia – dumą nas wszystkich” Gazeta Białostocka 153 (6227) z 5 czerwca 1971
* Gawroński Arkadiusz „Białystok oczami kartografa” Archiwum Państwowe w Białymstoku, Białystok 2011
* „Gminny Program Opieki nad Zabytkami dla Miasta Białegostoku na lata 2018-2021” Uchwała LI/793/18 Rady Miasta Białystok z dnia 18 czerwca 2018 r.
* Grysin Janusz „Budowa już trwa... Centrum Sprzedaży i Obsługi Polskiego Fiata w Białymstoku” Gazeta Współczesna 284 (10060) z 7 grudnia 1983
* Grysin Janusz „To nareszcie będzie to” Gazeta Współczesna 149 (10229) z 25 czerwca 1984
* (h) „W nowej drukarni” Gazeta Białostocka 201 (6275) z 23 lipca 1971
* „Historia parafii” http://www.milosierdzie.archbial.pl (dostęp 25.10.2019)
* (hm) „Dzielnica w budowie” Gazeta Współczesna 190 (8578) z 21 sierpnia 1978
* (ich) „Białystok w czołówce elektronicznej kraju. >Unitra-Biazet< w nowych halach” Gazeta Współczesna 155 (8842) z 16 lipca 1979
* (js) „Kiedy popłynie strumyk >persów<?” Gazeta Współczesna 191 (8875) z 25-26 sierpnia 1979
* Kalinowski Tomasz „Blaszaki latoś obrodziły” Gazeta Współczesna 284 (10060) z 7 grudnia 1983
* Karabowicz Zdzisław, Kraszewska Grażyna  „Beatyfikacja księdza Michała Sopoćki” Radio Vox FM, Białystok 2008
* Kasabuła Tadeusz ks „Rozwój sieci kościołów parafialnych, rektoralnych i pomocniczych w Archidiecezji w Białymstoku w latach 1945-1989” w: Rocznik Teologii Katolickiej tom VI rok 2007
* Klem Barbara „Między nami nie ma chemii” Biuletyn Informacyjny Podlaskiej Okręgowej Izby Architektów 3(46)/2014
* Klem Barbara „Prąd i ciepło z odpadów” Biuletyn Informacyjny Podlaskiej Okręgowej Izby Architektów 1(52)/2016
* Klimaszewski Ryszard „Osiedle bez monotonii” Gazeta Współczesna 39 (8427) z 17 lutego 1978
* Korzenny Henryk „Się burzy… Resztki po Bizonie” https://bia24.pl/kategorie/wiadomosci/si-burzy-resztki-po-bisonie-2712.html (dostęp 2.11.2019)
* (kp) „Powoli, ale przybywa...” Gazeta Współczesna 61 (10450) z 13 marca 1985
* Kraśnicka Anna „Murale w Białymstoku” https://www.bialystoksubiektywnie.com (dostęp 28.10.2019)
* Kwiatkowski Włodzimierz, Gajko Krzysztof „Ekofizjografia Białegostoku” http://www.bialystok.pl (dostęp 20.10.2019)
* Lechowski Andrzej „Białystok. Przewodnik historyczny” Wydawnictwo Benkowski, Białystok 2006
* (mw) „Oficjalne otwarcie >Telzy<” Gazeta Białostocka 317 (6391) z 16 listopada 1971
* (now) „Hotel pracowniczy na Białostoczku niszczeje” Gazeta Wyborcza Białystok 9 listopada 2004
* Piekarek M. „Budownictwo dla ciała i ducha” Gazeta Współczesna 214 (7717) z 30 września 1975
* Piekarek M. „Osiedle Białostoczek. Budownictwo umowne” Gazeta Współczesna 208 (9984) z 8 września 1983
* Polakowski Andrzej „Przezorność popłaca” Gazeta Współczesna 5 (9523) z 7 stycznia 1982
* Polakowska Krystyna „Na smutnych placach zabaw. Jak zepsuć dobre osiedle?” Gazeta Współczesna 145 (10225) z 19 czerwca 1984
* (R.K.) „Rzetelna analiza, bogate efekty” Gazeta Współczesna 75 (7868) z 1 kwietnia 1976
* (rp) „Z chłopskim rodowodem” Gazeta Współczesna 176 (9952) z 2 sierpnia 1983
* Świdzińska Agnieszka „Ze słowem do ludzi” Gazeta Białostocka 128 (5535) z 31 maja-1 czerwca 1969
* Turecki Adam (red.) „Ochrona reliktów urbanistycznych Białegostoku" Politechnika Białostocka, Białystok 1996
* Wilk Henryk „Nowy >Białostoczek<” Gazeta Współczesna 69 (8160) z 26-27 marca 1977
* Wróbel Marta „Białostockie krzyże i kapliczki” Urząd Miejski, Białystok 2017

niedziela, 27 października 2019

SŁONECZNY STOK /ZIELONE WZGÓRZA / LEŚNA DOLINA



Zanim powstały osiedla

Na terenie osiedli Słoneczny Stok, Zielone Wzgórza i Leśna Dolina zachowały się dwa miejsca będące częścią XVIII-wiecznej kompozycji barokowej rezydencji Jana Klemensa Branickiego. Pierwszym z nich są Stawy Marczukowskie, przy których istniał młyn Marczyka. Drugim jest dawna pstrągarnia przy obecnej ulicy Niskiej, na obszarze nazywanym w międzywojniu Korycinem.
Przez teren osiedli przebiega historyczny szlak. To tzw. Wielka Droga Litewska z czasów wspólnego państwa polsko-litewskiego. Przebiegała z Gródka do Choroszczy, a prowadziła śladem dzisiejszej ulicy Marczukowskiej. Ulica księdza Jerzego Popiełuszki to dawna szosa prowadząca do Jeżewa. Słoneczny Stok powstał na ziemiach dawnego folwarku Branickich – Wysoki Stok. Z kolei Zielone Wzgórza zajęły tereny należące do dawnych wsi Starosielce i Klepacze. Wreszcie Leśna Dolina stanęła na terenach wsi Krupniki i Bacieczki.
Obszary, na których leżą osiedla zostały włączone w obręb Białegostoku dopiero w XX wieku, w wyniku dwóch rozszerzeń granic administracyjnych. W ramach pierwszego – z 1919 roku – do miasta włączono przedmieścia: Antoniuk, Białostoczek, Dojlidy, Dziesięciny, Marczuk, Ogrodniczki, Pieczurki, Skorupy, Słoboda, Starosielce (wieś), Wygoda, Wysoki Stoczek, Zacisze oraz Zwierzyniec. W ramach drugiego – z 1954 roku – Białystok wchłonął dawne miasto kolejarzy Starosielce. Zanim zaczęto budować osiedla zgoła odmienny był układ komunikacyjny. Istniały tu tylko pojedyncze drogi – jak Szosa do Jeżewa czy ulice Marczukowska, Skrajna i Lniana (wiodła ze wsi Starosielce aż do dawnej fabryki Flakiera). Później wytyczono Śnieżną, Lodową, Stromą oraz Samotną, wchłonięte przez osiedle Słoneczny Stok. Po drugiej stronie Szosy do Jeżewa istniała ulica Zielonogórska.



Kryptonim „Zachód”

Kiedy zaczęto projektować nowy zespół mieszkaniowy, roboczo używano nazwy „Zachód” lub „Starosielce”. Założono, że nowa dzielnica mieszkaniowa powstanie między ulicą Zwycięstwa (dziś aleja Jana Pawła II) na północy, torami kolejowymi do Warszawy na południu oraz torami do Ełku na zachodzie. Docelowo miałoby tu zamieszkać 42 tysiące białostoczan.
Całość podzielono od razu na trzy jednostki. Jednostka „A” to kwadrat między Hetmańską, Szosą do Jeżewa, Samotną (dziś ul. Władysława Sikorskiego) i Zwycięstwa (dziś aleja Jana Pawła II). Jednostka „B” miała zająć teren na południe od Szosy Jeżewskiej. Wreszcie jednostka „C” – na zachód od ulicy Samotnej aż do cmentarza. W praktyce odpowiada to dzisiejszemu podziałowi na Słoneczny Stok (jednostka „A”), Zielone Wzgórza (jednostka „B”) i Leśną Dolinę (jednostka „C”). W lutym 1979 roku zakładano, że na zrealizowanie wizji potrzeba będzie 10-15 lat.

Architektura

Projekt osiedla został wyłoniony w konkursie. Zwycięzcą została pracownia Inwestprojekt. Słoneczny Stok stworzył zespół Jana Citko i Janusza Dmowskiego. Co zdecydowało o sukcesie?
- Postanowiliśmy idealnie wpasować zabudowę w bogatą konfigurację terenu. Zerwaliśmy z dotychczas narzuconą przez budowlanych [opinią], że osiedle może być budowane tylko w płaskim, zniwelowanym terenie, dla ułatwienia pracy dźwigów. Osiedle „Piasta” jest najlepszym przykładem, do jakich porażek to doprowadza. My, na spadkach skarp projektujemy wysokie podpiwniczenia z przeznaczeniem na kluby, świetlice i punkty usługowe – odpowiadał na to pytanie na łamach „Gazety Współczesnej” Jan Citko.
Dodawał, że zabudowa będzie się wznosić wraz z terenem. Od strony ulicy Hetmańskiej zaplanowano niskie domy atrialne i szeregowe, dalej trzykondygnacyjne bloki przechodzące w zabudowę 5- i 8-kondygnacyjną. Zwieńczeniem miały być 11-kondygnacyjne wieżowce. Co ważne, tę wizję Słonecznego Stoku udało się właściwie w pełni zrealizować. Zmieniła się tylko koncepcja dotycząca północnej części osiedla (rejon ulic Wincentego Witosa i Skrajnej), gdzie – zamiast domów - też zbudowano bloki.
Osiedle zaprojektowano w technologii OWT-75. Elementy systemu wykonywał białostocki Fadom-II. Ciekawe są rozwiązania balustrad balkonów w najstarszej części osiedla – wykonane zostały z drewna. Mieszkania miały ponadnormatywny metraż. Jan Citko opowiadając o Słonecznym Stoku dodawał:
- Za główną zasadę przyjęliśmy duże kuchnie, dostosowane powierzchnią do wielkości mieszkania oraz jego pełną rozkładowość, bez pokoi przechodnich. Pokoje dzienne będą miały do 22 metrów kwadratowych – wyjaśniał na łamach „Współczesnej”.
Zwracał jednak uwagę na niezbyt atrakcyjne wykończenie prefabrykatów. – Grys betonowy nie jest efektowny. Później obiecują nam faktury z mas tynkarskich o intensywnych barwach, ale niezbyt czystych odcieniach. Kolor będzie, ale jakby przybrudzony.
Dziś płyty i tak schowane są pod grubą warstwą dociepleń, na których pojawiły się krzykliwe, kolorowe tynki bądź blacha.
Inny charakter mają Zielone Wzgórza. To już osiedle bardziej płaskie. Inny charakter ma też zabudowa. A też stworzył je Inwestprojekt
- Podobno projektanci jeszcze bardziej aniżeli w przypadku „Słonecznego Stoku” zadbali o całościową kompozycję przestrzenną osiedla, jego wtopienie w naturalne ukształtowanie terenu. Dominować będzie tu niska, 4-5 piętrowa zabudowa, wśród której tylko gdzieniegdzie wyrosną 10-12 kondygnacyjne punktowce. Osiedle będzie się więc raczej „rozlewać”, aniżeli piąć w górę – pisał w tekście „Spacerkiem po Zielonych Wzgórzach” na łamach „Współczesnej” w maju 1985 roku Krzysztof Ochrymiuk.
System budowy pozostał ten sam. To wciąż OWT-75. W parterach wielu bloków zlokalizowano podcienia, w których ulokowały się usługi i drobny handel. Wśród nich były np. zakłady szewskie, krawieckie, później również zakłady fryzjerskie. Część z nich z czasem zamieniono na... mieszkania. Dziś, przed niektórymi takimi mieszkaniami powstały przydomowe ogródki, inne podcienia przegrodzone są niedużymi płotami wydzielającymi część przynależną do lokalu mieszkalnego. Od razu myślano też o rozplanowaniu sklepów, szkół, przedszkoli i środka zdrowia. W planach miało być nawet... Kino!
Zgoła odmienny charakter ma Leśna Dolina. Jej budowa zbiegłą się z przemianami geopolitycznymi w Polsce na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Z czasem wielką płytę zaczęła zastępować cegła, zaś bloki zaczęły przyjmować postmodernistyczne kształty. Najciekawszymi realizacjami w tym duchu są bloki wzdłuż alei Niepodległości, których zwieńczeniem są blanki wyjęte z gotyckich zamków obronnych. W podobnym duchu utrzymana jest też Szkoła Podstawowa nr 49 przy ulicy Armii Krajowej połączona z przedszkolem.

Nazwa z konkursu

Wiosną 1979 roku „Gazeta Współczesna” ogłosiła konkurs na nazwę nowego osiedla.
- Pierwsze bloki na nowo wznoszonym osiedlu przy Szosie Jeżewskiej coraz wyżej pną się w górę. Konkurs na nazwę tego osiedla, ogłoszony 24 lutego br. na łamach naszej Gazety w porozumieniu z Urzędem Miejskim i Wojewódzką Spółdzielnią Mieszkaniową cieszy się dużym zainteresowaniem wśród Czytelników. Redakcyjna poczta przynosi nam szereg propozycji nazw w zależności od gustów i upodobań mieszkańców miasta i województwa. Każdy może zaproponować nazwę, która mu się podoba, którą chciałby nadać osiedlu. Liczy się pomysł. Chodzi o nam o nazwy miłe, łatwe do zapamiętania, a jednocześnie ciekawe i niebanalne – podawała „Współczesna”.
Ostatecznie do redakcji trafiło 179 listów, a w nich aż 628 (!) propozycji.
- Przeważały nazwy związane ze sławnymi postaciami historycznymi i literackimi oraz przymiotnikowe określenie stoku, a więc „słoneczny”, „zielony”, „stromy” stok. Bardzo sympatycznie brzmią nazwy utworzone z okazji Międzynarodowego Roku Dziecka - „Osiedle dziecięcych serc” czy „Osiedle dziecięcych uśmiechów”. Były też propozycje „kosmiczne”. – podsumowywano na łamach „Współczesnej”.
Sąd konkursowy w składzie Mieczysław Chaja (zastępca naczelnego „Gazety Współczesnej”), Krystyna Jaroszewicz (członek zespołu projektującego osiedle z „Inwestprojektu”), Zygmunt Kramarczuk (architekt miejski) oraz Zenon Masalski (zastępca prezesa Wojewódzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej) wytypowali siedem nazw, spośród których Czytelnicy mieli ostatecznie wybrać tę jedną, najlepszą. W siódemce znalazły się: „Na Stoku”, „Słoneczny Stok”, „Słoneczne”, „Zielone Wzgórza”, „Na Wyżynach”. „Wyżyny” oraz „Nad Bażantarką”. Ostatecznie najwięcej głosów - choć nie podano ile - oddano na nazwę „Słoneczny Stok”. Warto przy okazji zauważyć, że nazwą „Zielone Wzgórza” ochrzczono osiedle będące kontynuacją Słonecznego Stoku, po południowej stronie Szosy do Jeżewa. W 1979 roku powołano do życia Spółdzielnię Mieszkaniową „Słoneczny Stok”. Jej pierwszym prezesem został Sergiusz Plewa. Zastępcami - Jerzy Półjanowicz i Romuald Kamieniecki.

Pierwsi lokatorzy

W listopadzie 1979 roku „Współczesna” odwiedziła powstające osiedle Słoneczny Stok. Pierwsze mieszkania pokazywał mistrz budowy Wiesław Chojnowski z Kombinatu Budownictwa Mieszkaniowego.
- Budowa osiąga zawrotne tempo. Przeciętny czas montażu jednego bloku – dwa tygodnie. Najgorsze zaczyna się jednak przy pracach wykończeniowych, zwłaszcza że nie rozwiązano jeszcze sprawy z ciepłem. W dalszym ciągu budynki są nieogrzewane. Ujemne temperatury, które wcześniej wystąpiły, zaskoczyły nawet budowlanych. Nie mogą oni tapetować ścian, bo papier trzaska, z kolei przy układaniu posadzki – marznie beton. Szkopuł w tym, że nie doprowadzono jeszcze energii do dwóch trafostacji i nie może ruszyć kotłownia, chociaż budynek od dawna czeka na jej uruchomienie – czytamy na łamach archiwalnej prasy.
Prócz pogody budowlańcy narzekali też na braki w dostawach materiałów – cementu, styropianu, papy czy lepiku.
Zasiedlanie bloków planowano jeszcze w grudniu 1979 roku. Finalnie rozpoczęło się dopiero już po nowym roku, 21 stycznia 1980. Wtedy to klucze do mieszkań odebrali lokatorzy z bloku przy ulicy Upalnej 68. W uroczystości wzięli udział m.in. Eugeniusz Truszkowski z KW PZPR i wiceprezydent Witalis Sadowski, a także prezesi spółdzielni mieszkaniowych i przedstawiciele wykonawcy z Kombinatu Budownictwa Mieszkaniowego. Przemawiający podkreślali, że budowlańcy pracują tu „na terenie zupełnie nowym, gdzie trzeba przygotować całą infrastrukturę. Dlatego właśnie przez pierwsze miesiące będzie się jeszcze odczuwać tutaj sporo kłopotów.” Mieszkańców „zapędzono” szybko do czynów społecznych.
Jednocześnie zapowiadano, że budowa placówek handlowych i usługowych ruszy już... w przyszłym roku. Podkreślmy – w styczniu 1980 zapowiadano, że stawianie porządnych sklepów zacznie się najwcześniej za dwanaście miesięcy.
Właśnie na braki w infrastrukturze narzekali pierwsi mieszkańcy. Sklep urządzono w wysokim podpiwniczeniu jednego z budynków. W innym budynku do użytku oddano przedszkole, nazywane „przechowalnią dla 30 maluchów”. Żłobek i szkoła w 1980 roku były dopiero w planach…
Radość mieszkańców z nowych mieszkań nie trwała długo. Jesienią 1980 roku narzekano na zimne żeberka w kaloryferach (części bloków wciąż nie przyłączono do elektrociepłowni) i brak ciepłej wody. Lokatorzy z ostatniego piętra z kolei zauważali spękania na swoich sufitach. Problemem była też... komunikacja miejska. A dokładniej jej brak. Przez osiedle kursowała tylko jedna linia autobusowa z numerem 12. Pojazdy te były wiecznie przepełnione.

100 procent wykonania. I... tramwaj!

Ale w papierach wszystko grało. W 1982 roku „Słoneczny Stok” był jedyną spółdzielnią, jaka wykonała 100 proc. planu. Do użytku oddano dokładnie 647 mieszkań. W roku 1983 w planie było 740 kolejnych lokali. Jan Malec na łamach „Gazety Współczesnej” pisał:


- W przyszłym [1984] roku znikną dźwigi i ciężkie wozy transportowe, wożące elementy budynków. Wszystko przenosi się na drugą stronę Szosy do Jeżewa gdzie rozpocznie się drugi etap budowy osiedla. Można będzie zacząć porządki. Specjalnie w tym celu utworzono Zakład Budowlano-Remontowy, który przeprowadzi większość prac związanych z porządkowaniem terenu. Powstaną uliczki osiedlowe, chodniki, zieleńce, place zabaw dla najmłodszych.
W czerwcu 1983 przyszedł czas na kolejne podsumowania. Wyliczano skrupulatnie, że w 51 blokach mieszka już około 6,5 tysiąca osób. Ale lista oczekujących na mieszkanie wciąż była długa – to 2,5 tysiąca członków spółdzielni i 14,5 tysiąca kandydatów.
Pod koniec 1983 roku snuto plany, że na Słoneczny Stok pojedzie… tramwaj.
- W przyjętej koncepcji układu komunikacyjnego dla okresu perspektywicznego, jako środki transportu w komunikacji zbiorowej Białegostoku, wymienia się autobusy i tramwaje. Takiego wyboru dokonało Biuro Programowania i Projektowania Rozwoju Łodzi, któremu Urząd Miejski zlecił opracowanie studium komunikacji zbiorowej. Zyskało ono – łącznie z wyborem środków transportu – pełną aprobatę zespołu korefrentów z Biura Planowania i Rozwoju Warszawy. Ministerstwo Administracji Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska zaakceptowało w planie perspektywicznym komunikacji wprowadzenie w Białymstoku trakcji tramwajowej, obok autobusów – czytamy w relacji z XXX Sesji Miejskiej Rady Narodowej z 21 grudnia 1983 roku.
Pierwsza z tras miałaby przebiegać na kierunku zachód-wschód. Miała połączyć Słoneczny Stok, Wysoki Stoczek i Fasty z osiedlem Piasta i rejonem ulicy 27 Lipca (dziś 42 Pułku Piechoty). Tory drugiej linii biegłyby z południa na północ, czyli od przemysłowej Bażantarni przez rejon dworców PKP i PKS na Białostoczek i Wygodę. Tramwaje nie jeżdżą po Białymstoku do dziś.

Obraz roku 1984. I wizja 1985

- Przed pięciu laty budowa dopiero się rozkręcała. Ruszały dźwigi, koparki, a białostoczanie nie bardzo wiedzieli, gdzie to osiedle będzie się znajdować. Dzisiejszy „Słoneczny Stok” wskaże prawie każdy przechodzień. W 88 budynkach zamieszkuje już około 11 tysięcy osób. Są trzy pawilony handlowe, szkoła podstawowa, cztery przedszkola, żłobek, poczta, przychodnia zdrowia wraz z apteką, komisariat MO, świetlica osiedlowa, parking strzeżony – pisała w listopadzie 1984 roku redaktorka „Gazety Współczesnej” Alicja Zielińska.
Mieszkańcy, z którymi rozmawiała podkreślali, że to właściwie już całe miasto, tylko że bez odrębnego burmistrza.
- Na rok 1985 planowane są do oddania: przedszkole na 180 miejsc (w stanie surowym już gotowe), osiedlowy dom kultury (kamień węgielny już wmurowany), pawilon handlowy (sklep spożywczy jeszcze w tym roku) oraz budynek administracji.
Przewidziano, że po południowej stronie Szosy do Jeżewa pierwsi lokatorzy zamieszkają na początku 1985 roku. Do końca roku 1985 z kolei powstać miałoby około 900 mieszkań. Pierwsze z bloków stanęły przy dzisiejszej ulicy Rumiankowej. Ale były też poważne problemy.
- Pojawiły się trudności nie do pokonania na szczeblu spółdzielni. Powstają domy, przybywa mieszkańców a osiedle zaczyna świecić dziurami. Ulice urywają się, bo miejscy projektanci nie zdążyli w porę przygotować dokumentacji rozwiązującej komunikację w osiedlu – pisała Alicja Zielińska.
Drogi to jeden problem. Drugi – większy - to brak nowej przepompowni ciepła. A to może wpływać na... niedogrzanie mieszkań zimą. Wreszcie trzeci – wciąż nierozwiązany – to ciągłe braki w komunikacji miejskiej.

Czas na Zielone Wzgórza

Ulica Rumiankowa – to tu lokatorzy dostali klucze do pierwszych mieszkań na Zielonych Wzgórzach. Przeprowadzki zaczęły się na początku 1985 roku. Problemy? Jak wszędzie. Jedne z najpoważniejszych to wady w stolarce okiennej i drzwiowej. Również – podobnie jak wcześniej w przypadku Słonecznego Stoku – lokatorzy wchodzą jeszcze na budowę. Rumiankowa jest ulicą tylko z nazwy. Fizycznie nie istnieje...
- Spacer po osiedlu „Zielone Wzgórza” dziś jeszcze nie należy do przyjemności. Na razie to wielki plac budowy, na którym wśród piasków i wiosennego błota wyrastają kolejne budynki. Za 4 lata jednak, w 1989 roku w prostokącie między ulicami istniejącymi dopiero na papierze: Ełcką, Wrocławską, Zielonogórską i Nowohetmańską – powstanie następne białostockie osiedle – „miasto”, w którym zamieszka ok. 4100 rodzin – opisywał barwnie Krzysztof Ochrymiuk, który w maju 1985 roku stworzył reportaż z budowy osiedla.
Wraz z budową osiedla, przy Szosie Jeżewskiej zaczęto też myśleć o świątyni. W tym celu ówczesny proboszcz parafii katolickiej p.w. św. Andrzeja Boboli w Starosielcach zainicjował budowę nowego kościoła właśnie na styku Słonecznego Stoku i Zielonych Wzgórz. W 1984 roku wierni zaczęli modlić się w prowizorycznej kaplicy. Dwa lata później zaczęto budowę kościoła p.w. św. Jadwigi według projektu Mariana Szymańskiego.
Paradoksem jest, że przez kilka lat szosa, przy której trwała budowa, nosiła imię Władysława Gomułki, a na osiedlu stał jego pomnik.

Kryptonim Leśna Dolina

Trzecią z jednostek osiedla budowanego przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Słoneczny Stok” była Leśna Dolina. Pierwsze bloki zaczęto stawiać na przełomie lat 80. i 90. w rejonie miejsca, gdzie dziś przebiega ulica Armii Krajowej. W dalszym ciągu były to bloki w technologii wielkiej płyty. Podobne jak na Zielonych Wzgórzach, w niskich parterach, od strony ulicy, zlokalizowane zostały lokale usługowe i handlowe.
- W przypadku Białegostoku rok 1990 jest datą znamienną, gdyż wyznacza realny koniec dominacji wielkiej płyty jako podstawowego budulca używanego przy wznoszeniu wielorodzinnych budynków mieszkalnych. Co więcej, był to nie tylko koniec dominacji, był to koniec definitywny. W roku 1990 powstały ostatnie projekty, w których zastosowano technologię OWT, a w dwóch następnych latach zrealizowano ostatnie tego typu obiekty m.in. na Osiedlu Leśna Dolina. Początek okresu transformacji ustrojowo-gospodarczej zbiegł się w czasie z „nowym otwarciem” w architekturze mieszkaniowej. Zbieżność dat nie jest tu przypadkowa, gdyż to właśnie te przemiany pozwoliły odejść od monokulturowego modelu w budownictwie mieszkaniowym – zauważa w swej rozprawie doktorskiej „Współczesna architektura mieszkaniowa polsko-białoruskiego pogranicza na przykładzie Białegostoku i Grodna” architekt Janusz Grycel, prezes białostockiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich w latach 2012-2019.
Na początku lat 90. właśnie w tej części kompleksu mieszkaniowego zaczęto budować drugą ze świątyń. To cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego wzniesiona według projektu Jana Kabaca, Jerzego Uścinowicza i Władysława Ryżyńskiego.
Ważną inwestycją początku XXI wieku był nowy tunel w ciągu ulicy księdza Jerzego Popiełuszki. Zrealizowany przy wsparciu ze środków unijnych usprawnił połączenia tej części miasta z centrum – wcześniej ruch odbywał się wąskim, niskim tunelem pamiętającym czasy carskie, który zdarzało się zakorkowywać zbyt wysokim ciężarówkom. Również już w XXI wieku osiedla wzbogaciły się o duży obiekt handlowy. W rejonie ulic Wrocławskiej i Zielonogórskiej, na pustych łąkach, powstało centrum handlowe „Zielone Wzgórze”. To jedno z kilku wielkopowierzchniowych centrów na terenie Białegostoku, największe w południowo-zachodniej części miasta.
Rok 2019 był rokiem dwóch jubileuszy. Pierwszy to 100-lecie odzyskania niepodległości przez Białystok. Z tej okazji oddano do użytku aleję Niepodległości, która wyznaczyła de facto granicę Zielonych Wzgórz i Leśnej Doliny. Drugi jubileusz to 40-lecie Spółdzielni Mieszkaniowej „Słoneczny Stok”.

ZREALIZOWANE W RAMACH STYPENDIUM ARTYSTYCZNEGO PREZYDENTA MIASTA BIAŁEGOSTOKU

Za dodatkowe informacje dziękuję prof. Adamowi Dobrońskiemiu, Włodzimierzowi Abramowiczowi oraz prezesowi Spółdzielni Mieszkaniowej „Słoneczny Stok” Jerzemu Cywoniukowi.

WYBRANA BIBLIOGRAFIA

* (a) „XXX Sesja MRN w Białymstoku. Tramwaje – w sferze koncepcji” Gazeta Współczesna 297 (10073) z 22 grudnia 1983
* (az) „Na >Słonecznym Stoku<. Jest dobrze, może być lepiej” Gazeta Współczesna 123 (10512) z 28 maja 1985
* (az) „Na >Słonecznym Stoku< zaczęły się kłopoty” Gazeta Współczesna 227 (9203) z 21 października 1980
* (az) „Na >Słonecznym Stoku<. Z perspektywy czterech lat” Gazeta Współczesna 134 (9910) z 14 czerwca 1983
* (az) „Nowa spółdzielnia mieszkaniowa” Gazeta Współczesna 213 (8897) z 21 września 1979
* (az) „Pierwsi lokatorzy na >Słonecznym Stoku<” Gazeta Współczesna 19 (8995) z 24 stycznia 1980
* (az) „W szybkim tempie” Gazeta Współczesna 249 (8933) z 5 listopada 1979
* (az) „Z dala od centrum” Gazeta Współczesna 256 (9232) z 28 listopada 1980
* (az) „Zwyciężył >Słoneczny Stok<. Rozstrzygnięcie konkursu na nazwę osiedla” Gazeta Współczesna 245 (8929) z 30 października 1979
* Bartnik Stanisław „Towarzysz >Wiesław< na Słonecznym Stoku https://slonecznystok.pl/historia/prl-i-iii-rp/towarzysz-wieslaw-na-slonecznym-stoku.html (dostęp 23.10.2019)
* Busłowska Kamila „Miasteczko ruchu drogowego” https://www.bialystok.pl/pl/wiadomosci/aktualnosci/miasteczko-ruchu-drogowego-1.html (dostęp 23.10.2019)
* Dobroński Adam „Przedmieścia zachodnie” Medyk Białostocki 105/styczeń 2012
* Fiedorowicz Tomasz, Kietliński Marek, Maciejczuk Jarosław „Białostockie ulice i ich patroni” Archiwum Państwowe, Białystok 2018
* „Gminny Program Opieki nad Zabytkami dla Miasta Białegostoku na lata 2018-2021” Uchwała LI/793/18 Rady Miasta Białystok z dnia 18 czerwca 2018 r.
* Grycel Janusz „Współczesna architektura mieszkaniowa polsko-białoruskiego pogranicza na przykładzie Białegostoku i Grodna” https://suw.biblos.pk.edu.pl/ (dostęp 27.10.2019)
* Halicki Piotr „Białystok: nowy szlak turystyczny prowadzi przez cerkwie” https://bialystok.onet.pl/bialystok-powstal-szlak-nowozytnych-cerkwi/tscl0e7 (dostęp 30.10.2019)
* „Historia Białegostoku” pod red. Dobroński Adam, Fundacja Sąsiedzi, Białystok 2012
* (jm) „Plebiscyt czytelników. Która nazwa zwycięży?” Gazeta Współczesna 106 (8790) z 14 maja 1979
* Karkowski Konrad „SP 43 ma 30 lat. Simona Kossak patronką szkoły” https://poranny.pl/sp-43-ma-30-lat-simona-kossak-patronka-szkoly-zdjecia/ar/10790384 (dostęp 27.10.2019)
* Kasabuła Tadeusz ks „Rozwój sieci kościołów parafialnych, rektoralnych i pomocniczych w Archidiecezji w Białymstoku w latach 1945-1989” w: Rocznik Teologii Katolickiej tom VI rok 2007
* Klem Barbara „Sprawny przejazd przez miasto” Biuletyn Informacyjny Podlaskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa 1(8)/2005
* Kłopotowski Andrzej „Wszyscy jesteśmy równi. Antyrasistowski mural w Białymstoku” Gazeta Wyborcza z 30 lipca 2013
* Kłopotowski Maciej „Zieleń na terenie wielorodzinnych zespołów mieszkaniowych w Białymstoku” w „Tożsamość krajobrazu. O terenach zielonych we współczesnym mieście” Zespół Dydaktyczny Architektury Krajobrazu WBiIŚ Politechniki Białostockiej, Białystok 2016
* „Konkurs na nazwę osiedla” Gazeta Współczesna 59 (8743) z 16 marca 1979
* (ko) „Wymarzone M. Wprowadziny na >Zielonych Wzgórzach<” Gazeta Współczesna 76 (10465) z 30-31 marca 1985
* Kraśnicka Anna „Murale w Białymstoku” https://www.bialystoksubiektywnie.com (dostęp 28.10.2019)
* Kucharczyk Krzysztof, Maroszek Józef „Barokowa kompozycja w dolinie rzeki Białej w XVIII wieku” w: „Studia i materiały do dziejów miasta Białegostoku” Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985 
* Kwiatkowski Włodzimierz, Gajko Krzysztof „Ekofizjografia Białegostoku” www.bialystok.pl (dostęp 28.10.2019) 
* Ławreszuk Marek ks „Cerkiew Zmartwychwstania. Parafia Zmartwychwstania Pańskiego w Białymstoku 1989-2019” Parafia Prawosławna Zmartwychwstania Pańskiego, Białystok 2019
* Malec Jan „Co nowego na .Słonecznym Stoku<?” Gazeta Współczesna 60 (9836) z 17 marca 1983
* Matreńczyk Ałła „Cerkiew Woskriesieńska zmartwychwstała” https://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=1329&id=8 (dostęp 23.10.2019)
* Muszyński J., Zielińska A., Świderski K., Wilk H. „Dzielnica przyszłości” Gazeta Współczesna 43 (8727) z 24-25 lutego 1979
* Ochrymiuk Krzysztof „Spacerkiem po Zielonych Wzgórzach” Gazeta Współczesna 106 (10495) z 8 maja 1985
* Oleńska Anna „Jan Klemens Branicki. Sarmata nowoczesny” Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2011
* „Otwarcie tunelu pod torami w Białymstoku” Biuletyn Informacyjny Podlaskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa 2(9)/2005
* Paczkowski Daniel „Stawy Marczukowskie” https://danielpaczkowski.blogspot.com/2016/01/stawy-marczukowskie.html (dostęp 23.10.2019)
* „Prawosławne cerkwie Białegostoku i okolic” pod red. Danieluk Andrzej, Danieluk Elżbieta, Stowarzyszenie Bractwo Prawosławne św.św. Cyryla i Metodego, Białystok 2010 
* Radiukiewicz Anna „Osiedle marzeń” Gazeta Współczesna 106 (10495) z 17 maja 1985
* Tomecka Barbara, Górska Iwona, Kotyńska Stetkiewicz Joanna, Ryżewski Grzegorz „Białystok. Manchester Północy” Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, Białystok 2010
* Turecki Adam (red.) „Ochrona reliktów urbanistycznych Białegostoku" Politechnika Białostocka, Białystok 1996
* Zielińska Alicja „Na Słonecznym Stoku” Gazeta Współczesna 62 (9038) z 18 marca 1980
* Zielińska Alicja „Słoneczny Stok – miasto, tyle że bez burmistrza” Gazeta Współczesna 264 (10344) z 6 listopada 1984

WYSOKI STOCZEK 1.0

               Trasa „Wysoki Stoczek 1.0” jest pierwszym etapem prac nad pełnym „Osiedlownikiem” poświęconym temu właśnie osiedlu. Premierę ...